Witajcie kochani, święta gonią nas jak szalone, ale nie możemy zapominać o małych przyjemnościach między przygotowaniami świątecznymi. Część prezentów powoli już pasuję, potrawy świąteczne także zaczynają urozmaicać mieszkanie swoimi zapachami.
Witajcie kochani, święta gonią nas jak szalone, ale nie możemy zapominać o małych przyjemnościach między przygotowaniami świątecznymi. Część prezentów powoli już pasuję, potrawy świąteczne także zaczynają urozmaicać mieszkanie swoimi zapachami.
Niedawno w moje ręce trafił duet nie banalny. Przyznam jednak, że na samym początku byłam do niego sceptycznie nastawiona... a to wszystko przez piękną grafikę na opakowaniach. Ale do przeczy.. Po raz pierwszy przychodzę do Was z postem dotyczącym moich pierwszych wrażeń, zazwyczaj poznaję produkty dość długi czas zanim opisze je na blogu.
Pierwszym kremem, o którym chcę Wam opowiedzieć jest Love Nature Hand Cold Cream. Ten krem charakteryzuje się tym, że jest przystosowany do suchej skóry, na zmienne, trudne pogody zimowe.
Jego zadaniem jest pomoc w nawilżeniu, dzięki składnikom:
olejku migdałowego i ekstraktu z wosku pszczelego.Wchłania się błyskawicznie bez pozostawiania tłustego filmu i daje natychmiastowe uczucie komfortu.
olejku migdałowego i ekstraktu z wosku pszczelego.Wchłania się błyskawicznie bez pozostawiania tłustego filmu i daje natychmiastowe uczucie komfortu.
Jego konsystencja jest typowo kremowa, zwarta, jedwabista w dotyku i do tego pięknie pachnąca. Na początku widząc grafikę związaną z miodem przeraziłam się, nie cierpię tego zapachu, ale na szczęście słodki, przyjemny zapach migdałów znacznie góruje.
Zima dała nam do wiwatu. Nie wiem jak u Was, ale u mnie spadło naprawdę wiele śniegu i codzienne odśnieżanie daje nam się we znaki. Ale oboje po pracach na podwórku używamy Hand Cold Cream i widzimy poprawę dłoni już po kilku dniach stosowania.
Kolejnym kremem jaki Love Nature nam dało jest Face Cold Cream. Zapach jak i konsystencja tego kremu jest identyczna. Krem nałożony na twarz wchłania się błyskawicznie nie pozostawiając po za sobą nic prócz miękkiej, widocznie nawilżonej skóry.
Przyznam, że obawiałam się, że zapach, który jest dość intensywny nie sprawdzi się na twarzy i będzie zbyt silny i drażniący, ale okazało się inaczej. Krem naprawdę daje fajne poczucie odświeżenia, a zapach jest przyjemny.
Dodatkowo krem fajnie sprawdza się z mroźne wieczory. Nałożony przed wyjściem jak by nieco zmniejszał uczucie " szczypania " przez mróz.
MOJA OPINIA:
Tak jak wspominałam na samym początku byłam sceptycznie nastawiona między innymi przez grafikę miodku, ale po prostu nienawidzę tego zapachu. Migdał okazał się być silniejszy i tu moje szczęście. Oba kremy są naprawdę świetne, wielki plus za wchłanialność i brak tłustej poświaty. Kolejnym plusem śmiało mogę powiedzieć, że jest sama prędkość wchłaniania, a także widoczne nawilżenie i wygładzenie dłoni i twarzy. Oba te produkty są naprawdę świetne i godne zwrócenia uwagi. Jak najbardziej jestem zadowolona i polecam.
Z góry dziękuję Pani Agnieszce - Aga Kowal konsultantka Oriflame - Za możliwość poznania tak przyjemnego duetu, a także zachęcam do odwiedzenia Oriflame!
A Ty znasz produkty tej marki? A może masz swojego ulubieńca?

Bardzo lubię takie produkty, które zawierają w sobie miód :)
OdpowiedzUsuńta linia Oriflame ostatnio bije rekordy popularności. mnie interesuje szczególnie krem do rąk.
OdpowiedzUsuńmiodowy krem niestety nie dla mnie, ninawidzę miodu i miodowych kosmetyków :(
OdpowiedzUsuńPrzepieknie te kremy pachna. Myslalam, ze beda duzo slodsze. I konsystencha jest super. Szybko sie wchlania i nie pozostawia tlustej warstwy . Powoli przekonuje się do Oriflame.
OdpowiedzUsuńCzytałam o nich same pozytywne opinie
OdpowiedzUsuńWiele słyszałam o tych kosmetykach i od pewnego czasu bardzo chcę je wypróbować. Taki krem do rąk na obecną porę jest w sam raz.
OdpowiedzUsuńLubię Oriflame ale tego zestawu nie znam....
OdpowiedzUsuńJa jestem zachwycona kremem do rąk. Chociaż ten do twarzy również świetnie się wchłania to faworytem został właśnie do rąk. Zapach i działanie bomba.
OdpowiedzUsuńTe kosmetyki zapowiadają się fantastycznie :) Muszę koniecznie je przetestować u siebie. :)
OdpowiedzUsuńRównież bałam się zapachu miodu, ale okazało się to kompletnie nie potrzebne :) Oba kremy spełniają swoje zadania w 100%.
OdpowiedzUsuńSłyszałam już trochę dobrego o tych kosmetykach;>
OdpowiedzUsuńDawno nie zamawiałam nic z Oriflame. Muszę przejrzec najnowszy katalog.
OdpowiedzUsuńNie znam tej marki ale chętnie bym ją poznała :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie je poznaję i pierwsze wrażenie bardzo pozytywne :)
OdpowiedzUsuńCzytałam o tych kosmetykach wiele dobrego, ale ja jakość nie mogę się do nich przekonać :)
OdpowiedzUsuńOd jakiegoś czasu powracam do Oriflame. Na razie poznaje zapachy, ale już niedługo na pielęgnację także przyjdzie czas.
OdpowiedzUsuńNa pewno bym się w nim zakochała bo uwielbiam produkty z miodem!
OdpowiedzUsuń