Blogowanie to dla mnie wielka pasja, ale nie zawsze mam na nią czas dodatkowo przy 2 małych dzieci niestety mam czas na pisanie tylko późnymi wieczorami, a czasem niestety nocą.
Niesie to za sobą też przemęczenie oczu, a w takich chwilach moja skóra twarzy często odczuwa zmęczenie. Ale w dobie teraźniejszości możemy znaleźć naprawdę wielu pomocników.
Od niedana w ich gammie kosmetycznej możemy zauważyć " świeżynkę " - topmedica.
Z ich kosmetykami naprawdę nie spotkałam się jeszcze nigdy dotąd.
Prócz samodzielnego obciążania naszej skóry, a także oczu naszym silnym wrogiem jest czas powodujący niestety, że zamiast stawać się młodsze czy zatrzymać pewne efekty, gonią one nas nieustanie, ale ciągle zastanawiamy się jak możemy nieco spowolnić ten zegar i dłużej zachować naturalny wygląd.
Niejednokrotnie pisałam już wam, jak uwielbiam moc wód micelarnych.
Mam dosłownie cały arsenał, który stosuję naprzemiennie, ale tak czy inaczej nie odpuszczam ich sobie w codziennej pielęgnacji.
Niedawno na mojej toaletce zagościła woda micelarna - topmedica.
Na pierwszy rzut oka ten produkt nie wyróżnia się niczym w gronie swoich pobratymców, ale dla mnie dużą rolę odgrywa tu fakt, że bez problemu prócz do codziennego oczyszczania twarzy usuwa ona także makijaż, nawet wodoodporny.
Aqua Micelar jest w 100% bezwonna i przystosowana do pielęgnacji skóry wrażliwej twarzy jak i okolic oczu. Preparat naniesiony na wacik, nawet w kontakcie z oczami nie przynosi uczucia pieczenia, swędzenia czy dyskomfortu. Doskonale radzi sobie z codziennymi zanieczyszczeniami, dobrze nawilża skórę, a dodatkowo daje mocno odczuwalne uczucie świeżości i lekkości.
Twarz naprawdę w ciągu ułamków sekund otrzymuje nowego kopa i znika wszelkie zmęczenie.
Całość zamknięta jest w plastikowej buteleczne, z zamknięciem typu klik.
Grafika jest naprawdę bardzo minimalistyczna co sprawia, że każda etykieta jest czytelna.
Nie stosowałam nigdy takich kosmetyków, ciągle stałam w zaparte, że nie są mi one jeszcze potrzebne, ale odkąd mam dwoje dzieci i jedna chwila dla mnie jest wtedy kiedy one śpią ... zaczęła przynosić mi uczucie dyskomfortu. Przyznam wam się szczerze, że dla swoich przyjemności zarwałam nie jedną noc, czy jest to zrobienie paznokci, napisanie postu, przeczytanie książki czy po prostu samotne wyjście na spacer z psem ... Stanowi dla mnie naprawdę wielki problem.
Nie pomyślcie teraz, że mój mężczyzna mi nie pomaga.. nie tak nie jest, ale nasze dzieciaki po prostu nie godzą się z faktem, że mama robi coś dla siebie i muszę poświęcić czas tylko dla nich.
Ale właśnie moje nocne eskapady sprawiają, że budząc się rano mam ogromne wrażenia naprężenia się skóry w okolicach oczu. Nie zawsze pomaga nawet poranna kawa i zimny prysznic. Te uczucie może część z Was zna, wcale nie należy ono do przyjemnych.
Zaczęłam sięgać właśnie po produkt topmedica. Po pierwszy użyciu nie przyniósł mi wcale otuchy, wręcz miałam wrażenie, że nie przyniósł żadnego efektu, ale jak wiadomo nie można przekreślać wszystkiego już po jednej próbie. Zaczęłam stosować go codziennie, o dziwo regularnie i przyniósł mi uczucie lekkości.
Na pierwszy rzut oka " kontur oczu " wygląda na kosmetyk w sztyfcie, ale po zdjęciu pokrywki ukazuje nam się pompka umożliwiająca łatwe wydobycie kosmetyku. Preparat ten jest niczym innym jak kremem pod oczy. Nie posiada on żadnego zapachu, jego konsystencja jest gęsta, zwarta, bardzo aksamitna i koloru białego. Rozprowadzenie go nie stanowi także żadnego problemu.
Zastosowanie go to błahostka, niewielką ilość należy nanieść w okolicę oczu, wmasowując go do momentu wchłonięcia, a ten proces następuje naprawdę szybko. Po pełnym wchłonięciu się naszym palcom ani oczom nie ukazuję się tłusty film, a dodatkowo okolicę oczu wydają się być znacznie bardziej promienne, co daje efekt mniej zmęczonej skóry. Zasypianie stało się znacznie przyjemniejsze po wielu godzinach siedzenia po nocach. Znikło uczucie pieczenia, naciągnięcia.
Zaskoczyło najbardziej mnie to, że przy regularnym stosowaniu tego kremu moje cienie pod oczami znacznie się zmniejszyły, a dodatkowo ich odcień stał się znacznie bledszy.
Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przed rozpoczęciem kuracji.
Krem jest naprawdę wydajny i godny uwagi.
A Ty znasz produkty topmedica?
Oba kosmetyki mnie mega zainteresowały a na tej drogerii jeszcze nie byłam i nic nie kupowałam. Czas to zmienić!
OdpowiedzUsuńnie znam tej marki ale znam topestetic wiec nie wykluczone ze niedlugo zloze tam zamowienię
OdpowiedzUsuńfajnie, że kosmetyk do skóry wokół oczu po czasie jednak przyniósł pozytywne efekty, ja nie mam dzieci.
OdpowiedzUsuńChętnie skuszę się na ten krem, bo szukam czegoś odpowiedniego dla mnie.
OdpowiedzUsuńOba wydają się ciekawe. Krem jednak kusi najbardziej. Może zlikwiduje też moje małe cienie :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią sięgnę po ten duet. Ostatnio również mam problem z oczami, więc są to produkty idealne dla mnie.
OdpowiedzUsuńUwielbiam wody micelarne. Szybko i sprawnie zmywaja makijaz. Mlodaś czy nie, warto piwoli rozglsdsc sie i uzywac takie kremy. Zobaczysz, z wiekiem skora Ci sie za to odwdzieczy. Znam nieprzespane noce, takze tego typu kosmetyki przy regularnym stosowaniu poprawiaja wyglad. Firmy niestety nir znam, nie mialam jeszcze okazji niczego wyprobowac.
OdpowiedzUsuńChyba żadne dziecko nie uznaje faktu, ze mama ma czas wolny - taki nasz los. Dobrze, ze chociaz kosmetyki moga pomoc zatuszowac zmeczenie.
OdpowiedzUsuńNie miałam okazji używać tego produktu, ale wygląda zachęcająco:)
OdpowiedzUsuńZ chęcią poznam tą wode :)
OdpowiedzUsuńZ topmedica akurat nic nie mam ale bardzo lubię drogerię topestetic.
OdpowiedzUsuńtopestetic jest mi znane i lubi zaskakiwać, oczywiście pozytywnie. Mam wrażenie, że każdy kosmetyk z ich oferty jest wart uwagi :)
OdpowiedzUsuńJaka widzę trzeba ne poznać bo są warte uwagi
OdpowiedzUsuńNa szczęście nie mam problemów z cieniami pod oczyma, ale powiem o kremie koleżance :)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę o tej marce ;)
OdpowiedzUsuńRegularność stosowania potrafi zdziałać cuda w przypadku tego typu kosmetyków.
OdpowiedzUsuńTą wodą micelarną mnie zaciekawiłaś!
Pierwszy raz słyszę o tej firmie, ale mocno zaciekawiłaś mnie jej produktami.
OdpowiedzUsuńTen krem sama bym sobie wypróbowała :)
OdpowiedzUsuńnie znam tej marki ale krem z chęcią bym wypróbowała :)
OdpowiedzUsuńBardzo często zapominam o pielęgnacji skóry pod oczami. Te kosmetyki są tak kompleksowe, że nie potrzeba już nic więcej.
OdpowiedzUsuńOj ten krem pod oczy by mi się przydał, bo tak jak Ty mam zmęczoną twarz.
OdpowiedzUsuńPierwsze widze te kosmetyki, kompletna nowość dla mnie,
OdpowiedzUsuńTen kontur oczu wydaje się być całkiem interesujący;>
OdpowiedzUsuńKontur oczu multiaktywny to coś, co bardzo by mi sie teraz przydało.
OdpowiedzUsuń