Wiele kobiet w dzisiejszych czasach farbuje włosy. Kiedyś podchodziłam do tego dość sceptycznie i wcale nie było szkoda mi moich włosów. Moja fryzura zmieniała się niczym dzień tygodnia, a ja zauważałam tylko jak moje włosy tracą formę, a także jak słabe i łamliwe się stają dzień po dniu.
Na wiele lat zaprzestałam malować włosy, ale w końcu sięgnęłam po farbę by osiągnąć efekt ombre. Dlaczego?

Ale by później tego nie żałować postanowiłam pomalować włosy farbą zmywalną, nie szamponetką czy coś, ale ziołową henną do włosów. Co to jest ?
Henna jest to naturalny barwnik pochodzenia roślinnego powstający ze sproszkowanych liści i pędów lawsonii bezbronnej służący do barwienia włosów lub skóry.
Marka, po którą sięgnęłam jest Sattva. Henne dostajemy w estetycznej kartonowej tubie, która skrywa hennę, 2 foliowe czepki, pędzelek, rękawiczki.
Tuż po otworzeniu tuby w moje nozdrza uderzył ziołowy zapach,który po otworzeniu henny jak dla mnie stał się dość nieprzyjemny. Henna jest w formie proszku, który należy wymieszać z wodą o temperaturze 50*C i odstawić do ostudzenia. Przyznam szczerze, że wygląd farby jaki uzyskujemy nie był jak dla mnie zachęcający.
Przed przystąpieniem do farbowania należy należy zwilżyć delikatnie umyte wcześniej włosy.
Nałożoną hennę należy pozostawić na włosach przez okres 2-3h pod foliowym czepkiem.
Z racji, że odcień wybranej przeze mnie henny to ciemny brąz, a zerkając na paletę kolorów sądziłam, że i mój naturalny odcień nieco się zmieni postanowiłam nałożyć hennę na całe włosy. I ku mojemu zaskoczeniu henna nałożona na włosy nie zaczęła osiągać koloru brązowego lecz nadal pozostawała zielona.
Po upływie czasu należy spłukać włosy letnią wodę, ale UWAGA nie używając szamponu do włosów. Spłukując farbę z włosów byłam wręcz przerażona. Włosy pod palcami były bardzo suche, a zielony odcień lał się z włosów bez końca. Następnie zaczęłam suszyć włosy, w trakcie przeczesywania ich palcami opuszki moich palców notorycznie stawały się zielone. Z całego farbowania kolor zmieniły tylko końcówki moich włosów, które były jasne, reszta włosów nie zmieniła intonacji.
Wedle zaleceń producenta należy odczekać 48h by uzyskać odpowiedni efekt ( przez ten czas kolor ciągle ciemnieje ), ale i po upływie tego czasu nie miał on nic wspólnego z ciemnym brązem. Totalnie się zawiodłam, jaki jest czas utrzymywania się henny?
Nie mam pojęcia, po 2 dniach zaczęłam jak szalona zmywać hennę z włosów, a dlaczego ?
Bo nadal miała odcień zielony i w żaden sposób nie próbowała się upodobnić do brązu.
Jak dla mnie porażka.

Na wiele lat zaprzestałam malować włosy, ale w końcu sięgnęłam po farbę by osiągnąć efekt ombre. Dlaczego?
Jak dla mnie, jest to idealna fryzura, nawet gdy jest dość rzadko poprawiana to i tak ciągle wygląda estetycznie, ale od pewnego czasu zastanawiałam się jak bym czuła się w pełni naturalnych włosach...
Ale by później tego nie żałować postanowiłam pomalować włosy farbą zmywalną, nie szamponetką czy coś, ale ziołową henną do włosów. Co to jest ?
Henna jest to naturalny barwnik pochodzenia roślinnego powstający ze sproszkowanych liści i pędów lawsonii bezbronnej służący do barwienia włosów lub skóry.
Marka, po którą sięgnęłam jest Sattva. Henne dostajemy w estetycznej kartonowej tubie, która skrywa hennę, 2 foliowe czepki, pędzelek, rękawiczki.
Tuż po otworzeniu tuby w moje nozdrza uderzył ziołowy zapach,który po otworzeniu henny jak dla mnie stał się dość nieprzyjemny. Henna jest w formie proszku, który należy wymieszać z wodą o temperaturze 50*C i odstawić do ostudzenia. Przyznam szczerze, że wygląd farby jaki uzyskujemy nie był jak dla mnie zachęcający.
Przed przystąpieniem do farbowania należy należy zwilżyć delikatnie umyte wcześniej włosy.
Nałożoną hennę należy pozostawić na włosach przez okres 2-3h pod foliowym czepkiem.
Z racji, że odcień wybranej przeze mnie henny to ciemny brąz, a zerkając na paletę kolorów sądziłam, że i mój naturalny odcień nieco się zmieni postanowiłam nałożyć hennę na całe włosy. I ku mojemu zaskoczeniu henna nałożona na włosy nie zaczęła osiągać koloru brązowego lecz nadal pozostawała zielona.
Po upływie czasu należy spłukać włosy letnią wodę, ale UWAGA nie używając szamponu do włosów. Spłukując farbę z włosów byłam wręcz przerażona. Włosy pod palcami były bardzo suche, a zielony odcień lał się z włosów bez końca. Następnie zaczęłam suszyć włosy, w trakcie przeczesywania ich palcami opuszki moich palców notorycznie stawały się zielone. Z całego farbowania kolor zmieniły tylko końcówki moich włosów, które były jasne, reszta włosów nie zmieniła intonacji.
Wedle zaleceń producenta należy odczekać 48h by uzyskać odpowiedni efekt ( przez ten czas kolor ciągle ciemnieje ), ale i po upływie tego czasu nie miał on nic wspólnego z ciemnym brązem. Totalnie się zawiodłam, jaki jest czas utrzymywania się henny?
Nie mam pojęcia, po 2 dniach zaczęłam jak szalona zmywać hennę z włosów, a dlaczego ?
Bo nadal miała odcień zielony i w żaden sposób nie próbowała się upodobnić do brązu.
Jak dla mnie porażka.

Czytałam o tej hennie same pozytywne opinie. Mam tą samą i po twojej recenzji aż boję się jej teraz użyć.
OdpowiedzUsuńJa nie stosuję takich produktów, wiem że są dobre, bo naturalne, ale jakoś nie ciągnie mnie do henny.
OdpowiedzUsuńJa miałam kontakt tylko raz z henną ale bezbarwną. Włosy były bardzo fajne takie pogrubione
OdpowiedzUsuńMatkoicorko dobrze, ze to splukalas i ze to jednak henna, a nie farba. Z zielonymi wlosami nie byloby Ci do twarzy Kochana 😛
OdpowiedzUsuńużywałam raz henny i też byłam rozczarowana, kolor w ogóle nawet na końcówkach nie uległ zmianie, niestety
OdpowiedzUsuńBardzo lubię kosmetyki tej firmy. Myślę, że skusiłabym się na koloryzację. Póki co zaczęłam stosowanie henn bezbarwnej na wzmocnienie włosów.
OdpowiedzUsuńhenna do wlosow sprawia ze wlosy sa rewelacyjne , jednak trzba zniesc ten smierdzacy zapach podczas aplikacji
OdpowiedzUsuńJa na razie maluję włosy tradycyjnie farbą.. Boję się eksperymentować bo mogą mi wypaść wszystkie :D
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam henny do włosów, ale myślałam nad zakupem :)
OdpowiedzUsuńnigdy nie stosowałam henny do włosów :)
OdpowiedzUsuńJakoś mnie nie przekonuje....
OdpowiedzUsuńOo nie słyszałam o hennie do włosów jeszcze, fajnie się dowiedzieć czegoś nowego :D
OdpowiedzUsuńTakie produkty nie są dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńnigdy nie stosowalam henny do wlosow :)
OdpowiedzUsuńEjjj, wielka szkoda, że produkt okazał się kompletną klapą. Liczyłam na efekt wow, a tu widzę raczej bez komentarza...
OdpowiedzUsuńNie zazdroszczę spotkania z tym produktem. Szkoda, że wyrządził tyle szkody.
OdpowiedzUsuńJa nie mogę się przekonać to henny na włosy i raczej po twojej opinii także po nią nie sięgnę.
OdpowiedzUsuńNie farbuje włosów i staram się nie używać kosmetyków które źle wpłyną na moje włosy.
OdpowiedzUsuńNigdy nie używałam tego typu produktów i raczej nie sięgnę po nie
OdpowiedzUsuń