Po pojawieniu się Anastazji na świecie strasznie brakowało mi jednej czynności, która jak dla mnie mogłaby trwać w nieskończoność... Były tym długie kąpiele w wannie ...
Tylko ja, woda, moje ulubione kosmetyki i muzyka ...
Ale przyszedł już ten czas, że i mama ma trochę czasu dla siebie.
Dlatego przychodzę dziś do Was ze wspaniałościami właśnie do kąpieli.
Zapraszam !
Full Mellow, Angielska produkcja oferująca kosmetyki kąpielowe, zachwycające nas już samym wyglądem.
Jest dość mało znaną firma w naszym kraju, ponieważ dopiero od niedawna stawia swoje pierwsze kroki na Polskim rynku.
Jest to miejsce, gdzie wyobraźnia gra główną rolę, a później staje się rzeczywistością.
Pierwszym punktem w Polsce, gdzie można stacjonarnie kupić te produkty, znajduje się w salonie fryzjerskim Monami w Poznaniu przy os. Zwycięstwa 19. Jest to jedyny na razie punkt sprzedaży na terenie Polski, co jednak jeszcze w tym roku ma ulec zmianie.
Niedługo także ma pojawić się sklep on-line, który na pewno ułatwi nam zakupy.
W ramach słodkiej współpracy otrzymałam 3 pięknie pachnące produkty, a jeden z nich posiadał tak urzekający wygląd, że z wielkim bólem serca przystąpiłam do jego testów.
Te mydełko ma niesamowity zapach owoców tropikalnych.
Jego kolory są bardzo intensywne i idealnie łączą się w całość.
Mydło pod wpływem wody delikatnie się pieni nie tworząc gęstej, grubej pianki ciężkiej do spłukania, lecz raczej coś podobnego do mgiełki, które idealnie oczyszcza skórę.
Używam go w zasadzie do codziennego oczyszczania twarzy z rana, ale przyznam, że i zdarzyło mi się kilka razy zmyć tym mydełkiem wieczorowy makijaż i także spisało się bezbłędnie.
Kolejnym wspaniałym mydełkiem jest OH, HONEY
Ogólnie rzecz biorąc nie jestem fanką miodku i obawiałam się, że zapach będzie jak dla mnie odpychający, ale się myliłam.
Zapach jest słodki i przyciągający.Pod wpływem wody podobnie jak poprzednie zamienia się w delikatną mgiełkę, które idealnie współgra ze skórą pozostawiając ją delikatną i idealnie oczyszczoną.
Pierwszy raz spotkałam się z tak nawilżającym mydłem.
Z natury jestem alergiczką, którą ma skazę białkową.
I ciągle na moich ramionach widnieją małe wypryski z czerwoną otoczką, które nie prezentują się zbyt estetycznie, a wręcz mogę ująć, że ich się wstydzę...
Mydełko OH HONEY pomogło zminimalizować mi objawy mojej skazy, która dzięki regularnemu stosowaniu wygasła prawie do minimum !
Jestem naprawdę zadowolona, a te mydło stało się dla mnie przyjacielem.
Kolejnym zadziwiającym efektem tego mydełka jest dla mnie to, że nasz Pan Tata jest wielkim fanem grzebania się we wszystkim co nazywa się auto ... często wraca z dłońmi całymi w smarach, a później łuszczy mu się skóra ....
Zaczął stosować właśnie te mydełko w takich chwilach i jego dłonie idealnie zmywają się ze wszelkiego rodzaju smaru, a skóra jest na tyle nawilżona, że w ogóle się nie łuszczy i nie schodzi.
Jak dla nas strzał w 10 !
I na sam koniec WISIENKA NA TORCIE !
Wygląd tego mydełka jak dla mnie jest tak zachwycający, że uwierzcie mi, ale z wielkim bólem serca przystąpiłam do jego testów.Sposób używania babeczki jest banalny :
" mufinke bez ozdobnego papierka umieść w wannie z ciepłą wodą. " Po wykonaniu tej czynności z babeczki powstaje pianka przypominająca krem, który także możemy używać jako peeling. W tym przypadku niebieski " lukier " rozpuszcza się nieco wolniej, ponieważ jest odpowiedzialny za pielęgnację i natłuszczenie skóry. Tworzy na powierzchni wody otoczkę przypominającą gotowanie rosołku. Jej zapach jest dość subtelny, delikatny, ale pozostaje wyczuwalny na skórze przez dość długi czas.
Przez swój urzekający i niepowtarzalny wygląd może stanowić piękny dodatek do prezentu.
Warto odwiedzić FULL MELLOW.
Oferta tego sklepu wciąż się powiększa i mają świetne babeczki, masła do ciała, mydła, sole i balsamy w kostkach.
Każdy na pewno znajdzie coś dla Siebie i nie będzie zawiedziony.
Pozdrawiam Was kochani i zapraszam na :
INSTAGRAM/ FANPAGE .
Każdy na pewno znajdzie coś dla Siebie i nie będzie zawiedziony.
Pozdrawiam Was kochani i zapraszam na :
INSTAGRAM/ FANPAGE .







boże mi też brakuje kąpieli w wannie, chyba przyjdę ją wziąć u Ciebie :D
OdpowiedzUsuńChyba byłoby mi żal uzyć tej babeczki hahahaa :D
OdpowiedzUsuńBardzo podobają mi się tego typu produkty, tym bardziej, że są ręcznie robione. Nie wiem czy tą babeczkę bym zużyła czy zostawiła na półkę heh
OdpowiedzUsuńAle to musi wszystko ładnie pachnieć :)
OdpowiedzUsuńKurcze, no nie przeżyje braku wanny patrząc na te cudne babeczki;/
OdpowiedzUsuńta babeczka wygląda bardzo smakowicie aż szkoda ją rozpuszczać :)
OdpowiedzUsuńTakie właśnie cupcake mydełka widziałam u siebie. są urocze ! Masz rację, że aż żal ich użyć :) Buziaki
OdpowiedzUsuńAle świetne produkty. Jak bym zobaczyła tą babeczkę to od razu bym zjadła.
OdpowiedzUsuńOMG kocham takie cuda! Mydełko z luffą śmieje się do mnie😁
OdpowiedzUsuńTo jest tak śliczne, że aż szkoda zużyć 😉
OdpowiedzUsuńHmm kąpiele relaksujące bardzo rzadko mi się zdarzają 😜 wczorajsza prysznicowa trwał a całe 7 minut 😂 ale te mydełka to aż zal otwierac. Cudowne sa, pięknie pokazałaś ❤
OdpowiedzUsuńJa myślałam,że ta babeczka to ciasteczko i od razu pomyślałam,że też mam na taką ochotę 😱 Wszystkie bardzo mi się podobają i wcale nie dziwię Ci się,że żal było Ci je zużyć :(
OdpowiedzUsuńBabeczka prezentuje się nieziemsko :D
OdpowiedzUsuńta babeczka cudownie wygląda :D
OdpowiedzUsuńJejku chciałabym zobaczyć jak to pachnie <3
OdpowiedzUsuńMój blog
Uwielbiam takie mydełka :)
OdpowiedzUsuńpamiętam, jak mi było żal uzyc babeczki, bo jest taka piękna
OdpowiedzUsuńChetnie bym sprobowala takich mydelek!
OdpowiedzUsuńŚliczne, muszę je mieć! ��
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie mydełka, zapachy muszą być obłędne, ale najbardziej oczarowala mnie muffinka idealnie sprawdzi się również jako prezent.
OdpowiedzUsuń