Wiem, wiem gapa ze mnie.
Paczuszka zawiera
# Żel do mycia twarzy
# Bibułki matujące
W pierwszej kolejności chciałabym wam powiedzieć o żalu do twarzy. Jego aplikacja jest bardzo łatwa, ponieważ buteleczka zawiera dozownik z pompką.
Co według mnie jest bardzo pożyteczne. Jedna doza wystarczy na staranne umycie całej twarzy, a zapach jest fantastyczny. Delikatny, nie drażniący, ale za razem intensywny i utrzymuje się długi czas. Cała butelka jest plastikowa, a w niej znajduje się 250 ml gęstego, przezroczystego żelu.
Najbardziej zdziwiło mnie to, że po jednym zastosowaniu czułam różnicę na skórze.
Twarz stała się bardziej delikatna, miękka i o dziwo ( przy mojej cerze ) bardziej gładka. Naprawdę rewelacja.
Żel z Selfie Perfect ma kilka swoich działań, które uważam, że spełnia idealnie.
# antybakteryjny
# oczyszczający
# odblokowuje pory
# zapobiega niedoskonałościom
Dla mnie jest strzałem w dziesiątkę. Cała formuła jak dla mnie jest bardzo delikatna, ale za to jak silnie skuteczna. Pozostawia skórę przyjemnie nawilżoną, oczyszczoną i jak dla mnie z efektem " WOW ".
Żel do mycia twarzy z Selfie Project składa się z wyciągu z Białej Wierzby i wyciągu z Black Quinoa.A wiesz, że .... ?
Wyciąg z Białej Wierzby działa
przeciwzapalnie, pobudza krążenie,
dotlenia i przywraca koloryt skóry.
Wyciąg z Black Quinoa delikatnie
nawilżą oczyszcza, odżywia i łagodzi
zaczerwienienia skóry.
zaczerwienienia skóry.

Kolejnym dodatkiem są Bibułki matujące.
Te bibułki przetestowałam w pierwszej kolejności. Obecnie jestem mocno przeziębiona i przez katar co chwila muszę " pudrować nosek ", a i tak z pod makijażu przebija mi się sucha, świecąca skóra na czubku nosa. I powiem, że jestem mile zaskoczona bo po poprawieniu makijażu użyłam jednej bibułki ( wystarczyło przytrzymać chwilkę ) i efekt był zadowalający. Nos stał się bardziej matowy.
W opakowaniu znajduje się 100 sztuk. Bibułki są cieniutkie, niemalże przezroczyste, ale o delikatnej fioletowej bardzie, są bezzapachowe. Małe, niepozorne, a jakie bardzo skuteczne. Właśnie tak w skrócie opisałabym te bibułki matujące Selfie Project. Zamknięte w poręcznym małym, kartonowym pudełeczku ( jak na mały kartonik wykonany jest bardzo solidnie ) zmieszczą się do każdej torebki, a nawet kieszonki. Bibułki to tak naprawdę cieniutkie papierki, które doskonale matowią skórę w problematycznych miejscach. Są bardzo wydajne i jedna bibułka wystarcza na zmatowienie całej twarzy. Cena w porównaniu do jakości i ilości sztuk w opakowaniu jest bardzo atrakcyjna. Polecam ten produkt każdej nastolatce, jak i dorosłej kobiecie. Są niezawodne, a kolejną zaletą dla mnie jest właśnie to, że są małych gabarytów, więc łatwo je schować nie odczuwając zbędnego balastu.
Jak dla mnie oba te produkty spisują się na 10/10.
Sądzę, że pozostaną na dłużej w moim posiadaniu.
Zachęcam szczerze to zapoznania się z nimi, naprawdę warto i uważam, że będziecie z nich bardzo zadowoleni !!
Pozdrawiam was serdecznie i zachęcam do odwiedzin !



Kocham tą firmę! Mam z niej puder matujący i sprawdza się świetnie. ciesze się,że trafiłam na twoją recenzje. Teraz na 100% wbije do Rossmanna i muszę kupić ten płyn. Pozdrawiam i zapraszam również do mnie .
OdpowiedzUsuńhttp://malgosianablogu.blogspot.com/
Ciekawy produkt, nie korzystałam do tej pory ale chyba najwyższy czas zagłębić się w poszukiwaniu nowości.
OdpowiedzUsuńSzczerze powiedziawszy, pierwszy raz słyszę :D Ciekawią mnie bibułki :D
OdpowiedzUsuńJa też pierwszy raz słyszę, nazwa dość ciekawa :)
OdpowiedzUsuńPierwsze słyszę o tej firmie a zapowiada się interesująco. Będę śledzić ich poczynania.
OdpowiedzUsuńNie znam marki, ale po Twojej opinie rozejrze się po asortymencie :) nazwa marki bardzo mnie ciekawi :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia są urocze też tak myślałam lampkach jako dodatek do zdjęć, ale już wszystkie po rozwieszalam po posesji i w domu :)
Buziaki Kochana.
Przepiękne zdjęcia kochana jednak na komputerze super wyglądaja.
OdpowiedzUsuńA zel jest swietny :)
Bibulki? Kurcze nie zmam tej firmy ale zapowiada sie ciekawie. Milego testowania.
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę o tej firmie.
OdpowiedzUsuńhttps://evildivination.blogspot.com/
Nie słyszałam o tej firmie produkt zapowiada się fajnie :)
OdpowiedzUsuńMój blog
fajne zdjęcia. ja na razie jeszcze testuje te produkty, ale tez powoli piszę recenzje. super, ze tak ci sie sprawdziły te produkty.
OdpowiedzUsuńszczerze mówiąc nie znałam ani produktów, ani samej firmy :) być może sama skuszę się dla tego wspomnianego "efektu wow" :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/
Jeszcze nie miałam styczności z tą firmą ale produkty bardzo interesujące.
OdpowiedzUsuńBibułki muszę kupić, zawsze się przydadzą :)
OdpowiedzUsuńZupełnie nie znam tej firmy,a produkty wydają się być fajne. Obserwuje i zapraszam w wolnej chwili do siebie.
OdpowiedzUsuńNie używałam jeszcze tego żelu ale chętnie go kupię jak będę w Rossmannie ;)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna post, słyszałam wiele opinii o tych kosmetykach oraz o tej firmie moje koleżanki bardzo ja lubią. Na pewno je wypróbuje :)
OdpowiedzUsuńPs. śliczne są te zdjecia
Super, że udało Ci się z nimi współpracować :) Życzę aby coraz więcej było tych współpracy :)
OdpowiedzUsuńwww.swiatwedlugidoli.blogspot.com
Ooo chętnie go wypróbuje ❣️
OdpowiedzUsuńFirma nam nie znana :) Chyba musimy sobie coś sprawić z niej, bo jest genialna! <3 Buziaki ;*
OdpowiedzUsuńSzczerze powiedziawszy pierwszy raz słyszę o tej firmie, ale zafascynowałaś mnie tymi produktami!
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tym, ale ciekawy produkt. Zachęciłaś mnie do wypróbowania :) <3
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe zdjęcie powiem szczerze że jeśli były by takie w reklamach bardziej przyciągały by mój wzrok :)) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńNie znam tej firmy ale zaciekawiły mnie te bibułki matujące:) Pozdrawiam i obserwuję:)
OdpowiedzUsuńNie znam firmy, ale kosmetyki zapowiadają się ciekawie :)
OdpowiedzUsuńGdzieś już widziałam produkty tej firmy i cóż, może kiedyś spróbuje, ale na razie nie czuje takiej potrzeby ;D
OdpowiedzUsuńdrewniany-most.blogspot.com
Powiem Ci ,że jestem w szoku , nigdy nie słyszałam o takiej firmie . Bibułki matujące wydają się być ciekawe
OdpowiedzUsuńmarrstyle.blogspot.com
Ja mam chusteczki do demakijażu ale bibułki mnie kuszą :) Śliczne zdjęcia :) P.S. Czym robisz zdjęcia?:)
OdpowiedzUsuńZdjecia robie aparatem w telefonie :D samsung galaxy note 3.
Usuń