Kaszki towarzyszą nam już od dłuższego czasu. Przyznam , że odkąd pojawił się etap rozszerzania diety maluszka od razu zainteresowałam się Bobovita. Ale na sam początek nie tylko z tej firmy smakołyki trafiły do naszego domu, ale nasz smakosz podjął decyzję jednogłośnie rzucając miseczką, butelką i odpychając łyżeczkę z inną kaszką.
Do projektu dostałam się ze strony trnd.pl .To moja pierwsza wspólna kampania z nimi. Przyznam, że jestem zadowolona chociaż po przeczytaniu zawartości trochę się obawiałam, że skoro jest bez cukru Anastazji nie przypadnie do gustu. Ale tu moje miłe zaskoczenie. Zajada ją ze smakiem.

Przyznam, że w tej kampanii spotkałam się pierwszy raz z kaszką manną " do butelki " i jestem z niej bardzo zadowolona. Cała kampania jest dla mnie wspaniała, żałuje tylko, że mieszkam " na krańcu świata " i jak zawsze nasz asortyment sklepowy jest daleko w tyle i większość artykułów trzeba kupować w większych miasteczkach. Osobiście wolę te kaszki między innymi przez skład : Mleko modyfikowane 56,5%, odmineralizowana serwatka w proszku (z mleka) odtłuszczone mleko w proszku, tłuszcz roślinny (palmowy, rzepakowy, kokosowy, słonecznikowy) - zawiera lecytynę sojową, węglan wapnia, witaminy (C, niacyna, kwas pantotenowy, E, B1, B6, A, kwas foliowy, K1, D3, biotyna, B12), dwufosforan żelazowy, siarczan cynku, siarczan miedzi, jodek potasu], mąka pszenna – 33,8%, odtłuszczone mleko w proszku, odmineralizowana serwatka w proszku (z mleka), naturalny aromat waniliowy.
No nie oszukujmy się też nie jest w 100% zadowalający, ale lepsze chyba to niż w standardowej kaszce mleczno-ryżowej BoboVita w 100g jest aż 36,4 g cukru.
Na co dzień maluchowi przygotowuje sama posiłki i całą tą reszkę, ale niestety bez butelki kaszki Anastazja protestuje ze snem. Konsystencja sama w sobie nie różni się od zwykłych BoboVita. Za to różnica smakowa jest od razu wyczuwalna.
W sumie jak dla mnie są super. Cena, którą poprzez zacofanie mojej miejscowości musiałam poznać w internecie też nie jest odstraszająca i dlatego przyznam, że na pewno teraz będę sięgać po porcję zbóż.
Pudełeczko, w którym dostałam kaszki bardzo mi się podoba, jest solidne, sztywne, zamykane na magnes... Przyznam, że kręci mi się po głowie, żeby wykorzystać go "wtórnie" :D
Pozdrawiam !
Chyba tez wyprobuje przy okazji 😄 przekonalas mnie. U nas zwykle kaszki bobovita na codzien wiec i z ta nie bedzie pewnie problemu. Tak jak Ty na krancach miasta mieszkam. Ale wyobraz sobie ze u nas ta kaszke widzialam! Toż to szok 🙈 nie wiem w jakiej cenie. Przy okazji zerkne. Pewnie wyzsza niz w sklepie bo tu u nas na wiosce ceny stosunkowo zawyzone sa
OdpowiedzUsuńKochana, znam ten ból . U nas na " wiosce" też za cenę jednej kaszki w pobliskim mieście mam 2 :D więc rozumiem Cię w 100%
UsuńAle wiesz i tak z ciekawosci zobacze tą przebitke. Bo u nas az tylu maluszkow nie ma - moze nie bedzie i znajde w notmalnej cenie. Zobaczymy. My wioskowe mamy ❤❤❤
UsuńGratuluję kampanii ;)
OdpowiedzUsuńteż udało mi się raz zakwalifikować do kampanii TRND, ale w tej nawet nie brałam udziały ponieważ nie mam dzieci :D
OdpowiedzUsuńteraz są kiepskie kamapanie. ja bylam z nimi prawie od początku i dostawalam sie prawie do kazdego testu. a teraz robią tak by samemu kupić i ci kase oddają. ogolnie spoko, ale mieszkam na wiosce i nie mam takich rzeczy, a jesli są to nie w takich ilosciach w jakich trzeba kupic. a specjalnie jezdzic mi sie nie chce po marketach do wiekszych miast :P
UsuńWlasnie mam ten sam problem. Robic wycieczke po kilka rzeczy... bez sensu. Wole cos, co mi do reki dostarcza. Dlatego teraz pierwszy i ostatni raz wzielam w tym udzial (kampania Zott). Nigdy wiecej bo klopot z zakupem byl
Usuńmi sie nie udalo, a szkoda, bo chcialam je przetestować z córka. no trudno. moja kaszki pije na dobranoc, ale z nestle.
OdpowiedzUsuńgratulacje :)
Gratulacje maluszek będzie zajadal ze smakiem :)
OdpowiedzUsuńFajnie, ja niestety nawet się nie zgłaszałam bo moja mała jeszcze w brzuszku więc kaszka by się zmarnowała :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
U Nas królewna nie chceich jeść :(
OdpowiedzUsuńSame owocowe z Bobovity .
BArdzo fajna kampania :)
OdpowiedzUsuńMój blog
Super paczucha, super, że się dostałaś do akcji <3 Obserwuje z przyjemnością :)
OdpowiedzUsuńDzieci nie mam, ale może kiedyś! :)
OdpowiedzUsuńhttp://tekstykultury.pl/
Super pomysł na coś smacznego dla maluszka! Ja jeszcze mamą nie jestem, ale czytając twoje opinię i ogólnie opinię mam prowadzących blogi myślę, ze chyba muszę zacząć notować! Tak na przyszłość, hehe
OdpowiedzUsuńJa co prawda nie mam dziecka, ale podobno z kaszek można zrobić pyszne ciasteczka :) Także na pewno wypróbuję!
OdpowiedzUsuńNie mam dziecka ,ale sama sie zajadam ciasteczkami zrobionymi z tych produktów ;)
OdpowiedzUsuńMój synek uwielbia te kaszki zajada sie strasznie nimi :)
OdpowiedzUsuńOooo ale super paczka ! Ja do TRND się zraziłam, więc nie biorę tam udziałów :D
OdpowiedzUsuńMimo iż nie jestem dzidziusiem to kocham jeść kaszki z Bobovity! Mają cudowną game smakową do wyboru. Ten cukier jednak znacznie wpływa na to, czy dzieci chcą coś próbować, często zauważam to po mojej siostrze :)
OdpowiedzUsuńNo cóż takich kaszek nikt u nas nie jada ;) ale tobie gratuluje kampanii :)
OdpowiedzUsuńJa kiedyś probowalam podać mojej córeczce ale po pierwszej łyżeczce zaczęła już pluć widocznie nie podpisywało, obecnie jemy kasze manne oraz te niezdrowe kaszki owocowe z bobovity ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki Kochana.
Ulubiona kaszka mojego synka. Innych nie jadł. Ale wiadomo każde dziecko ma inne preferencje smakowe.
OdpowiedzUsuńMarix5
OdpowiedzUsuńRola zbóż w żywieniu dzieci jest ogromna. Te kaszki są zdrowe i smaczne. Polecam mamom, dzieci są tym, co jedzą. Dbajmy o ich zdrowie! marix5
Kaszki Bobovita to jest coś co bardzo posmakowało mojemu tygryskowi. Są naturalne, gdyż występujące w nich cukry pochodzą z owoców. Wyjątkowo smaczne, gdyż za każdym razem w rękach zostaje mi pusta miseczka. A dodatkowo ich składniki są idealnie dopasowane do wieku i rozwoju maluszka. Czego chcieć więcej?
OdpowiedzUsuń